Colodent multi-kulti


fot. Nacho: dzisiejszy wygląd tubki Colodentu niewiele różni się od tego sprzed lat

Faktów na temat pasty do zębów Colodent nie udało mi się znaleźć, a produkt ten to w jakimś sensie ciekawostka – symptomatyczna dla naszego rynku.

Gdy pojawił się na polskim rynku w latach 70-tych, mógł budzić dumę i zadowolenie. Oto polski wyrób o konsystencji żelu, niezłej skuteczności, fajnym zapachu i smaku. Pamiętam taką turkusową miętową pastę – półprzeźroczystą i silnie odświeżającą. Nowoczesny design opakowania dopełniał obrazu.

Wydawało się, że jest z czym startować na zagraniczne rynki – Colodent nie dawał powodów do wstydu.

Moda, kapitalizm i reklama zrobiły swoje. Colodent ułożył się w cieniu dziesiątek innych podobnych tubek o bardziej rozpoznawalnych nazwach.

Gdy dziś postanowiłem (po latach) dać paście drugą szansę (nota bene nie zawiodłem się), jakoś zrobiło mi się żal. Wzór opakowania i liternictwo lekko już trącą myszką, ale w końcu kult to kult.

Żal, że wszystko powoli staje się jednak „nasze” tylko w cudzysłowiu. Colodent podzielił los IXI, E i dziesiątek innych, z pozoru polskich produktów.

Czytam, że to już Colgate – Palmolive, że Belgia zawiaduje. Czytam, że Brazylia produkuje. Już nie na pudełku czytam też, że tą Belgią zawiadują Stany Zjednoczone.

Wszyscy wiemy, że tak jest i tak być musi. Skala przechodzenia utrwalonych polskich marek w obce ręce jest jednak kolosalna.

Po upadku komunizmu brakowało kapitału lokalnego na wsparcie polskich produktów. Kto chciał się utrzymać na powierzchni (i miał na to szanse) pieniądze mógł znaleźć tylko w obcych koncernach.

Czy mamy jeszcze jakieś dobre polskie marki, jakieś produkty kojarzone z Polską, produkowane w Polsce przez polską firmę? Za moment nie napijemy się nawet polskiej wódki…

Reklamy

4 thoughts on “Colodent multi-kulti

  1. Więcej niż myślisz: Maspex z Wadowic produkuje w kraju :Tymbark,Kubuś Lubella i jeszcze inne, Mlekovita silny polski koncern z brańzy mleczarskiej o przychodach ponad 1mld $, Kosmetyki: Oceanic, Dr Irena Eris, Inglod, I chyba Ziaja, Sokpol z Myszkowa , Herbapol z Lublina i tak można by wymieniać długo Jeśli chodzi o alkohole to jedyna wódką niepolskiego pochodzenia z tych co się liczą na polskim rynku to jest Finlandia

    • Tylko się cieszyć, że jeszcze coś tam jest. Wszystkie te marki są znane u nas, kilka pojawia się na półkach w sąsiednich krajach, choć Tymbark przykładowo już pod inną nazwą. Na geograficznym Zachodzie, poza wódką (i sporadycznie ogórkami) pustka… Oczywiście, gdyby się zastanowić dużych i dobrych polskich marek jest więcej – wszystko jednak popularne co najwyżej regionalnie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.