Ostrożnie z nowym Lenorem!


Nowy Lenor do płukania tkanin (seria Parfumelle) ładnie pachnie. Perfumami, jak zapewnia producent i jak sugeruje nazwa. Ładnie też kosztuje.

Butelka zawiera jednak zaskakujące tajemnice, których przeciętny klient nie zauważy, gdy podekscytowany wlewa tę cudowność do pralki.

Nacho wlewając nie był w ogóle podekscytowany (no, może trochę), więc zaczął odklejać tylną nalepkę z butelki, by przekonać się, jakie to ciekawe wiadomości ma nam Procter&Gamble do przekazania.

Poza tym, czego Nacho się spodziewał, czytamy tam informacje niesłychane.

Lenor może bowiem wpłynąć na palność tkaniny. Im więcej go wlejesz, tym efekt będzie silniejszy. Strach pomyśleć! Producent radzi, by Lenora nie stosować na dziecięcej odzieży do spania. Chodzi zapewne o piżamę. Ostrzeżenie jest słuszne, bo dzieci zwłaszcza wieczorem lubią popalać papieroski pod kołderką. I pożar gotowy. Trudno byłoby zgadnąć, czy od Lenora czy od papierosa.

Nie wolno stosować Lenora na tkaninach, które są oznaczone jako odporne na działanie płomieni. To jest przynajmniej konsekwentne. Gość kupił sobie coś, co ma być niepalne, a teraz jeszcze by chciał, by to mu pachniało. Wybieraj sam! Bezpieczeństwo – albo pożar i pachnący dym…

Na deser Procter&Gamble serwuje prawdziwe rodzynki. Lenora nie można stosować na puszystych tkaninach, takich jak welur, frotte i polar. Szenilę pominę, bo nie wiem, co to jest. Zachodzę w głowę, co się wtedy stanie? Dla mnie frotka kojarzy się z puszystością do pierwszego prania. Co potem? Wolno, czy nie wolno?

Zawsze myślałem, że taki Lenor to właśnie mojej polarowej bluzie zrobi przyjemność. Albo ręcznikowi. A tu masz! To już jest puszyste, więc Lenor albo uczyniłby tkaninę zbyt puszystą, albo wprost przeciwnie.

Wniosek jest jeden, z nowymi Lenorami bądź ostrożny – pomyłka może drogo kosztować ciebie, twoją rodzinę, dom i sąsiadów.

Jest małe post scriptum: Obejrzałem dokładnie płyny do płukania trzech innych producentów. Żaden podobnych ostrzeżeń nie zawiera.

Advertisements