Lidl – sukces nie przyszedł szybko


Pisanie bloga ma ten przywilej, że można poświęcić nieco czasu konkretnej firmie, bez posądzenia np. o reklamę. Postanowiłem przyjrzeć się nieco Lidlowi, bo jestem jego zadowolonym klientem, uważam że pod wieloma względami nie ma u nas konkurencji, a i nasza wiedza o historii tej sieci jest znikoma. Nikogo w Lidlu osobiście nie znam i nikt stamtąd nigdy mnie o nic nie prosił. ;)

Wiedzy na temat Lidla nie jest dużo, więc może uda się ją jakoś uporządkować.

Na początek zastrzeżenie. Lidl, podobnie jak inne sieci handlowe, miał swoje skandale i ma swoich przeciwników. Były zarzuty o długoletnie śledzenie personelu, o jego złe traktowanie. Były sprawy związane z ekologią i nieuczciwą reklamą. Ja też uważam, że produktów z gazetki zbyt często nie ma potem na półkach.

Myślę jednak, że sieć ta oferuje produkty najlepszej jakości w korzystnej cenie, ma (w stosunku do powierzchni sklepów) szeroki asortyment towarów. Zapewnia też względną wygodę kupowania i szybkość obsługi, co u konkurencji pozostawia wiele do życzenia.  To moje argumenty, by zatrzymać się chwilę nad historią tego niemieckiego przedsięwzięcia.


Początki Lidla sięgają roku 1930. Josef Schwarz przystąpił wówczas w Heilbronn (Niemcy) do rodzinnej firmy Südfrüchte Großhandlung Lidl & Co. Jego wkład do tej hurtowni owoców południowych pozwolił zmienić jej nazwę na Lidl & Schwarz Lebensmittel-Sortiments-Großhandel. Wtedy asortyment powiększono też o gamę artykułów spożywczych. Nie było mowy o sieci ani klientach detalicznych. Przedsiębiorstwo funkcjonowało do 1944 roku, kiedy w związku z trwającą wojną zostało niemal całkowicie zniszczone. Jego późniejsza odbudowa trwała 10 lat. Firma nie rozwijała się w znanym nam dziś kierunku aż do lat 70-tych. Nie było też logo, z którym ją wszyscy kojarzą.

Lata 50-te to przystąpienie do sieci “A-&-O”. W roku 1960 nastąpiło otwarcie pierwszego magazynu hurtowego, a 4 lata później poszerzenie oferty o produkty mięsne.


Początki już pod nazwą Lidl

W II połowie lat 60-tych  rodzina Schwarzów dyskutowała już o kierunku rozwoju przedsiębiorstwa. Myślano o klientach detalicznych. Otwarto w Backnang pierwszy sklep wielkopowierzchniowy pod nazwą Handelshof (1968).  O ekspansji i zmianie profilu możemy mówić jednak od roku 1972. Przeniesiono siedzibę główną do Neckarsulm, a do biznesu przystąpił syn Josefa – Dieter. To on nadał sprawom nowy bieg. Już rok później otwarto w Ludwigshafen pierwszy discount.  W tym czasie supermarkety od dawna nie były w Niemczech czymś nowym. Prężnie działała już choćby konkurencyjna sieć ALDI. Zadanie nie było więc proste. Dieter Schwarz zaczął od wyeliminowania niezręczności w nazwie przedsiębiorstwa. Za 1000 marek odkupił prawa do używania nazwiska Lidl od emerytowanego już  Ludwiga Lidla. Mógł uniknąć niekorzystnych skojarzeń słów “schwarz”(czarny) i “Markt”(rynek). Do przyszłych planów nazwisko “Lidl” przydać się mogło bez porównania lepiej.


Przez 3 lata, do 1977 roku Josefowi udało się otworzyć 30 supermarketów. Sieć zaczynała mieć solidne podstawy. Josef zdołał jeszcze  uruchomić w Backnang pierwszy samoobsługowy dom towarowy pod używaną od 9 lat nazwą Handelshof. Nazwa ta zniknie jed

nak wkrótce – kolejne placówki zmieniają nazwę na Kaufland, a to sieć będąca w tych samych rękach co Lidl.

Josef Schwarz umiera w 1977 roku, a sieć w całości dziedziczy  jego syn. W kolejnych latach porządkuje on strukturę przedsiębiorstwa, wydzielając z niej supermarkety Lidl. Gdy w 1999 roku rezygnuje z kierowania firmą, przekazuje ją w ręce Dieter-Schwarz-Stiftung GmbH. Ta dziwna struktura zajmuje się wszystkim po trochu: badaniami naukowymi, kulturą, edukacją i mnóstwem innych spraw. Dieter oddaje swoją władzę w spokoju ducha, bo pozwala mu to rozwiązać własne problemy podatkowe.


No ale są to już czasy niezwykle dynamicznego rozwoju sieci Lidl. Kierujący przedsięwzięciem zmieniają się, co jednak sklepom nie szkodzi. Dziś napis “Lidl Stiftung” znajdziemy na wielu opakowaniach produktów, które znajdziemy na półkach supermarketu. Początek XXI wieku pozwolił przyzwyczaić się do nazwy Lidl niemal całej Europie. Ekspansja trwa. Lidl przejmuje inne super

markety (np. Plus) i buduje własne. Dość powiedzieć, że na koniec 2008 roku było już 8000 filii Lidla w 22 krajach (w Polsce 525). Sklepów ciągle przybywa. Słynnego znaku firmowego nie znajdziemy na razie na wschód od nas, ale to zapewne kwestia czasu. Wchodzenie do kolejnych krajów jest sprawą naprawdę świeżą. W Szwajcarii Lidl pojawił się dopiero w 2009 roku, niewiele wcześniej w Chorwacji czy Słowenii. Teraz jest czas na Rumunię, Bułgarię i Cypr. Sieć zatrudnia w całej Europie ponad 150000 osób, częściowo prowadzi własne szkolenia zawodowe. Asortyment Lidla to około 2000 artykułów, z tego znacząca część pod własną marką. Ma też linie produktów “Milbona”,”Dulano”,”Biotrend”, “Fairglobe” czy “W5″.


Strategia informacyjna Lidla nie jest typowa. Oczywiście, sporo wydaje się na reklamę konsumencką, ale szczegóły działalności “koncernu Schwarza” utrzymywane są w dużej tajemnicy. Nie ma wywiadów, konferencji prasowych. Wiadomo, że pan Dieter należy do najbogatszych Niemców. Znanych jest kilka szczegółów osobistych, ale nic ponadto. Lidl nie chwali się nawet wtedy, gdy przekazuje duże subwencje na cele charytatywne czy naukowe. Nie wiadomo, jak to się dzieje, że Lidl rozwija się nawet w kryzysie i że udało mu się bez postoju na odpoczynek pokonać swojego konkurenta – sieć ALDI. Buduje swe sklepy nawet obok innych supermarketów, czego inne sieci unikają jak ognia. Lidl w wielu krajach doprowadził do obniżenia cen w rejonach, gdzie postawił swój hipermarket. Zniknęło niedawno hasło “Lidl jest tani”. Badania pokazywały, że klientela była nisko uposażona, a sieć chce teraz zdobyć także zaufanie bogatszych. Autorzy sukcesu muszą też pogodzić się z ironicznymi komentarzami.

Ale i tak to klient zdecyduje swoimi pieniędzmi, jak ocenia konkretną ofertę…


Zdjęcia: Lidl
Materiały źródłowe – głównie Wikipedia
About these ads

3 thoughts on “Lidl – sukces nie przyszedł szybko

  1. hej,mam takie pytanko:) ogółem fajnie ze tak napisałeś o historii lidla,gdyż własnie w internecie nie ma wiele informacji,a właśnie mnie to interesuje:) z czego jeszcze korzystałeś prócz wikipedii, z jakich źródeł? będe wdzięczna za odp:)

  2. Lidl to zdecydowanie mój ulubiony sklep:)Zwlaszcza super maja kampanie z piosenka Ronsona …Teraz nawet na swoim fanpejdzu udostepnili do sciagniecia:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.